Fiat Grizzly: Panda stała się wyższa, ale nie głupsza

12

Pierwsza znajomość. I wreszcie Fiat przedstawił Grizzly. To jest starszy brat Pandy. Przystępna cena, agresywny design. Weźcie pod uwagę, że to muscle car segmentu C, którego tej marce brakowało.

Ale to nie jest tylko jeden samochód. Istnieją dwie wersje nadwozia: sportowy fastback i bardziej tradycyjny, prostokątny SUV. Cel jest prosty: zdobyć trzy regiony – Europę, Amerykę Łacińską i Bliski Wschód. Dyrektor generalny Olivier Francois twierdzi, że model „uzupełnia” rodzinę Panda. To samo DNA, inne zwierzę.

Czy to zadziała? Tak myśli. Twierdzi, że zwiększy to jednocześnie marże, przychody i prestiż marki. Ambitny jak na samochód, który ma stanąć obok Dacii Duster czy Skody Kamiq.

Część inżynieryjna nie jest tajną magią. Samochód zbudowany jest na platformie SmartCar, którą dzieli z Citroënem C3 i Grande Pandą. Jednostki napędowe są już Ci znane: benzynowe, hybrydowe, elektryczne. Grizzly po prostu ubiera ich w luźniejsze ubrania. Oficjalny debiut zaplanowano na październik – Salon Samochodowy w Paryżu. Taki jest plan.

Ale po co się na tym zatrzymywać? Rurociąg jest pełen nowych produktów. Zbliża się czteromiejscowy mikrosamochód, który odbędzie się tuż nad Topolino. Spójrzcie na pomarańczową koncepcję poniżej. To samochód elektryczny inspirowany Pandą z lat 80-tych. Wyprodukowano w Pomigliano. Cena – poniżej 15 000 €. Tani.

Citroën wskrzesi także swój 2CV. Fiat nie chce jeszcze powiedzieć, jak wygląda ich wersja. Francois odmówił pokazania projektu, dając jedynie do zrozumienia: „To nie jest odrodzenie legendy” – powiedział. „To kolejna legenda”.

Zobaczymy jak dobrze będzie jeździć. Na razie to kolejna plastikowa zabawka, która obiecuje zmienić rynek. A może dokładnie to, czego brakowało Europie. Kto wie.

„Prawdziwy design to nie odrodzenie dziedzictwa. To początek kolejnego.”

Grizzly czeka za kulisami w Paryżu. Biznesmeni uważnie się przyglądają. My też czekamy.