Elon Musk pomógł Donaldowi Trumpowi wygrać wybory. To posunięcie wywindowało osobistą fortunę Muska na zawrotne wyżyny. A co z Teslą? Firma traci pieniądze na każdej sprzedanej jednostce sprzętu. Dziwna rozbieżność, prawda? Jego majątek rośnie, a dochody firmy maleją.
Niedawna analiza przeprowadzona przez Nikkei Asia przedstawiła wyniki finansowe siedmiu głównych marek motoryzacyjnych. Podstawą były dokładne dane z QUICK FactSet oraz raportów firmowych. Na liście znalazło się pięć światowych bestsellerów, a także Tesla i BYD. Liczby pokazują, jak amerykańskie cła pożerają marże.
Zwycięstwo coraz mniejszą przewagą
Przyjrzyjmy się liczbom za cztery kwartały zakończone w marcu 2026 r. Tesla zarabiała średnio 2140 dolarów zysku na każdym samochodzie sprzedanym na całym świecie. Zajmuje pierwsze miejsce w tym rankingu, wyprzedzając pozostałych sześciu producentów.
Ale nie myl tego z dominacją.
Liczba 2140 dolarów to spadek w porównaniu z rokiem ubiegłym. W 2024 r. Tesla zarabiała w tym samym okresie 3438 dolarów na pojazd. To prawie 40-procentowa redukcja. Tesla utrzymuje się na pierwszym miejscu już piąty rok z rzędu, ale tron jest niepewny. Amortyzacja była znacznie grubsza. W latach podatkowych 2022 i 2023 zyski osiągnęły ponad 6000 dolarów na maszynę. Te dni są już daleko za nami.
„Przychody Tesli z emisji dwutlenku węgla również spadają” – zauważa analiza, łącząc to z łagodzeniem przepisów dotyczących ochrony środowiska.
Na niekorzyść Muska działa kilka czynników. Federalna ulga podatkowa na pojazdy elektryczne w USA w wysokości 7500 dolarów została zniesiona. W rezultacie sprzedaż spadła. Chińscy konkurenci poprawiają się szybciej, niż Tesla może obniżyć ceny. Ponadto przychody z kredytów węglowych spadły z 2,9 miliarda dolarów do 1,7 miliarda dolarów. Kiedy zsumujesz wszystkie te straty, matematyka wygląda ponuro.
Toyota jest coraz bliżej
Drugie miejsce zajęła Toyota. Około 2104 dolarów zysku na pojazd. Liczba ta spadła o 20% w stosunku do ubiegłego roku, ale nie o kwotę katastrofalną, jak w przypadku Tesli. Oferta Toyoty bardziej skupia się na pojazdach hybrydowych niż na modelach czysto elektrycznych. Częściowo uchroniło ich to przed spadkiem na rynku pojazdów elektrycznych. Różnica między dwoma gigantami wynosi obecnie zaledwie 40 dolarów. Rok temu przekroczyła 600 dolarów.
Dlaczego tak mocno polegać na jednej technologii?
Konkurencja jest wszędzie zacięta. Dane sugerują jednak, że Tesla nie jest już nietykalnym wzorem wydajności, jak kiedyś się wydawało. Marże kurczą się wraz z rosnącą konkurencją. Zwłaszcza, gdy wiatry polityczne zmieniają kurs polityki.
