BYD nie śpi.
Firma właśnie ogłosiła falę ulepszeń dla serii pickupów Shark 6. Więcej technologii. Bardziej terenowy charakter.
Said Hassan, dyrektor ds. produktu w BYD Australia, ujawnił szczegóły. Główna wiadomość? Usługi motoryzacyjne Google.
Ale nie spiesz się, aby wyjąć telefon. To nie jest Android Auto. To nie jest CarPlay. Do dostępu do Internetu wykorzystywana jest wbudowana w samochodzie karta SIM.
“Nie stoimy w miejscu, jeśli chodzi o technologię. Wersje Premium i Performance otrzymają nowy ekosystem oprogramowania.”
Istota słów Hassana.
Oznacza to, że Asystent Google działa. Logujesz się na swoje konto Google. Pobieraj aplikacje bezpośrednio do panelu. Jeśli naprawdę chcesz, możesz nawet obejrzeć film. Jest to całkiem odrębny podekosystem żyjący obok istniejącego systemu multimedialnego DiLink. Współistnieją. Dziwny? Może. Wygodny? Zdecydowanie.
Nie każdy dostaje ten „prezent” od Google. Wersja Shark 6 Dynamic pozostaje bez niego. Oczywiste jest, że musimy w jakiś sposób oddzielić poziomy wyposażenia.
Ale naprawdę liczy się moment, w którym koła tracą przyczepność.
Tryb indeksowania.
Ta funkcja terenowa, będąca już standardem w wersji Performance, jest teraz dostępna w wersjach wyposażenia Dynamic i Premium.
Wyobraź sobie redukcję biegu, ale wirtualnie.
Pedał gazu staje się mniej czuły. Układ kontroli trakcji działa dokładniej przy niskich prędkościach. W połączeniu z systemem zjazdu ze wzniesień przestaniesz mieć wrażenie, że walczysz z kablem elektrycznym pod napięciem za każdym razem, gdy zmienisz nachylenie.
Jest nawet funkcja holowania.
Poważnie. Można do niego podczepić inny samochód i wyciągnąć go z rowu. Albo po prostu zabaw się w buszu. BYD planuje wprowadzić wszystkie te funkcje poprzez aktualizację OTA. Wkrótce.
Więc tak.
Więcej miejsca na ekranie. Ulepszona jazda pełzająca.
Shark 6 właśnie stał się o wiele mniej nudny.
Czy naprawdę może cię uratować w błocie?























