Kosztuje mniej niż myślisz. Volvo EX 2027 wprowadza na rynek australijski dwa warianty podstawowe, których ceny zaczynają się od 86 990 USD.
Jest to oczywiście cena przed opłatami drogowymi. Za tę cenę wywoławczą otrzymasz wersję P6 z napędem na tylne koła (RWD) w wersji Ultra. Następna w kolejce jest wersja P10 z napędem na wszystkie koła (AWD). Jego cena wywoławcza wynosi 101 990 dolarów, ponownie bez podatków drogowych.
Ceny zostały już ogłoszone. Ostateczne specyfikacje dla Australii? Jeszcze nie. Dokładny termin również jest niejasny. Być może mówimy o trzecim lub czwartym kwartale 2026 roku. Być może.
Wersja P6 napędza wyłącznie tylne koła. Pracuje tu jeden silnik elektryczny. Wytwarza moc 275 kW i moment obrotowy 480 Nm. Pojemność baterii wynosi 83 kWh, z czego do wykorzystania jest 80 kWh. Deklarowany zakres? 620 km. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje przyzwoite 5,9 sekundy. Średnie zużycie energii wynosi około 14,7 kWh na 100 km.
Jest też wersja P10 z dwoma silnikami. Dostarcza 375 kW i 710 Nm. Czas przyspieszania od 0 do 100 km/h skrócono do 4,6 sekundy. Tutaj także akumulator jest większy i ma łączną pojemność 95 kWh, z czego dostępne jest 91 kWh. Rezerwa mocy wzrasta do 660 km. Ale „obżarstwo” również wzrasta do 15,7 kWh na 100 km.
A co z „potworną” wersją P12? Volvo nie potwierdziło jeszcze jego dostępności w Australii. Ale jeśli tam będzie, będzie wytwarzał 500 kW i 790 Nm. To 0-100 km/h w 3,9 sekundy. A co z rezerwą mocy? Oszałamiające 810 km. Na akumulatorze 117 kWh (dostępne 112 kWh).
Volvo wprowadziło ten model w styczniu 2026 r. Ich celem jest bezpośrednio BMW iX3 i Audi Q6 e-tron. I oferują niższe ceny. Ceny nowego iX3 zaczynają się od 101 900 dolarów. Q6 e-tron kosztuje 99 900 dolarów, oba przed wprowadzeniem na drogi.
Po co przepłacać za inny samochód, skoro ten robi wszystko tak samo, ale jest tańszy?
Samochód wyprodukowano w Szwecji. I nie w Chinach. Stamtąd pochodzi także kilka innych modeli Volvo, ale ten jest z ojczyzny marki. Jednakże dostawy mogą być ograniczone. Tak ostrzega marka.
Zastępuje XC60 jako elektryczny okręt flagowy. A raczej staje się jego elektryczną alternatywą. XC60 to najlepiej sprzedający się samochód w historii Volvo. Dlatego też od tego modelu należy spodziewać się poważnych sprzedaży. Volvo próbowało zaimponować. Naprawdę się starali.
Po raz pierwszy zastosowano technologię gigantycznego odlewu (mega-cast) aluminiowego dna i tyłu. Łącznie z ramą pomocniczą. To oszczędza wagę. Upraszcza produkcję. Zazwyczaj obszar ten wymaga setek pojedynczych części aluminiowych. Teraz? Tylko jeden poważny odpływ.
Kolejną innowacją jest konstrukcja Cell-to-Body. Ogniwa akumulatora stanowią teraz część konstrukcji nośnej pojazdu. Zwiększa to sztywność nadwozia. Zwiększa bezpieczeństwo. Umożliwia obniżenie podłogi wewnętrznej.
Wszystko się zmienia, gdy zmieniasz podejście do produkcji.
Głównym tematem pozostaje cena. Ale zmiany w inżynierii są nie mniej zauważalne. Czas pokaże, czy Australia otrzyma wersję P12, czy też będziemy musieli zadowolić się mniejszą.
