Sprzedaż benzyn premium spadła w czerwcu 2025 r. Aż o 5 proc.
Powód jest oczywisty. Ceny poszybowały w górę z powodu konfliktu z Iranem. Rynki ropy nie zapominają o napięciu – karzą je. Podobnie portfele kierowców.
Zwykłe paliwo jest tańsze. Oczywiście. Według AAA średnia cena za galon w lipcu spadła już poniżej 4,00 dolara, ale skutki czerwca są nadal odczuwalne. Ból na stacji benzynowej. Ten rodzaj bólu szybko zmienia zachowanie.
„Prawie zawsze widzimy, jak zwykła benzyna odbiera udziały w benzynie premium” – mówi Patrick de Haan z GasBuddy.
Bloomberg śledzi tę zmianę za pomocą Upside, aplikacji umożliwiającej zwrot pieniędzy. W okresie 22-25 czerwca zakupy paliw premium spadły o 5,0% w porównaniu ze średnią w lutym. Luty stanowi punkt odniesienia: był to ostatni oddech, zanim amerykańskie ataki na Iran spowodowały, że ceny ropy poszybowały w górę.
Spadła także sprzedaż benzyn średniej klasy. Umiarkowany spadek o 2%.
A co ze zwykłą benzyną? Sprzedaż wzrosła o 10 procent.
Ludzie rozcieńczają swoje „koktajle”. To ryzykowne. Wiele samochodów klasy premium i modeli sportowych wymaga paliwa o liczbie oktanowej 91 lub wyższej. Instrukcja obsługi nie jest radą, ale instrukcją. Zignoruj to, a dojdzie do detonacji silnika. I jeszcze gorzej. Trwałe uszkodzenie drogich części, których wymiana nie jest tania.
Jednak nie każdy samochód wymaga nakładki. Niektórzy producenci, jak Mazda, po prostu oferują większą moc, jeśli płacisz za paliwo premium. Jest to ścieżka aktualizacji, a nie twardy wymóg.
Czy dodatkowa moc ma znaczenie, jeśli nie stać Cię na napełnienie baku?
Oto brudny sekret, którego producenci samochodów nie reklamują się głośno. Często wersja luksusowa samochodu wyposażona jest w dokładnie ten sam silnik, co model segmentu masowego. Oprogramowanie po prostu blokuje część możliwości zaoszczędzenia pieniędzy – lub, dokładniej, zachowania hierarchii identyfikatorów. Wlej wysokooktanowe paliwo do zwykłej Toyoty lub Nissana, a czasami odblokujesz funkcje zarezerwowane dla wersji Lexusa lub Infiniti.
Spójrz na te pary. Jedno serce. Inna odznaka. Inna konfiguracja.
- Nissan Armada: moment obrotowy 425 KM / 516 ft-lb
- Infiniti QX80: moment obrotowy 450 KM / 516 ft-lb (wykorzystuje silnik Armada, ale z innym tuningiem)
Poczekaj, przyjrzyj się bliżej.
- Toyota Grand Highlander Hybrid Max: 362 KM. / 400 stóp-funtów
- Lexus RX 500h Wydajność: 366 KM / 406 ft-lb
Specyfikacje są niemal identyczne. Żelazo jest takie samo. Kupujesz luksusową odznakę dla samej odznaki, niekoniecznie ze względu na mocniejszy silnik. Po co więc płacić za paliwo premium, jeśli jeździsz modelem podstawowym? Jest szansa, że nie musisz. Ale jeśli posiadasz wersję premium… cóż, teraz oszczędzasz pieniądze na luksusowym sedanie.
Wygląda tanio. Może tak właśnie jest.
Ceny rosną. Nie każdego stać dziś na wymianę żądnego mocy V8 na hybrydowego hatchbacka. Sprzedaż samochodu wymaga czasu, powoduje utratę kapitału i przypomina poddanie się.
Więc idź. Używasz zwykłej benzyny. Akceptujesz odrobinę nudy w overclockingu. Możesz też całkowicie go zignorować, dopóki nie zaświeci się kontrolka Check Engine.
Co jest bardziej prawdopodobne?
