UE wprowadza wymóg dotyczący sztucznego dźwięku AVAS w przypadku cichych pojazdów elektrycznych w celu ochrony pieszych

12

Samochody elektryczne są ciche. Za cicho. To jest właśnie problem, który organy regulacyjne Unii Europejskiej postanowiły rozwiązać. Od 1 lipca każdy nowy czterokołowy pojazd elektryczny sprzedawany w UE musi być wyposażony w akustyczny system ostrzegania o pojeździe (AVAS). Teraz będziesz stale słyszeć skrót „AVAS”. Jest to obowiązkowy wymóg w przypadku nowych modeli. Pojazdy starsze i już użytkowane są zwolnione z tego wymogu. System włącza się tylko przy prędkościach poniżej 19 km/h. Włącza się również podczas cofania.

Cel jest prosty. Chroń pieszych. Rowerzyści. Osoby, które nie słyszą samochodu elektrycznego nadjeżdżającego cicho z tyłu na światłach. Ironia jest oczywista. Promujemy mobilność elektryczną, ponieważ zmniejsza ona zanieczyszczenie hałasem. Teraz mamy rozkaz stworzyć sztuczny hałas. Niektórzy mogą nazwać to sprzecznością.

Limit decybeli i profil dźwięku

Producenci mają w tej kwestii swobodę. Potrafią zaprojektować dźwięk. Ale są ograniczenia. Poziom dźwięku AVAS nie może przekraczać 75 decybeli. Jest to w przybliżeniu taki sam, jak poziom dźwięku konwencjonalnego silnika spalinowego. To nie jest syrena. To nie jest dźwięk silnika odrzutowego. Tylko ciągły szum lub pisk.

Wkrótce prawdopodobnie usłyszysz kakofonię. Każda marka będzie chciała mieć unikalną sygnaturę dźwiękową. Jeden samochód może brzmieć jak futurystyczny statek kosmiczny. Inny może symulować dźwięk silnika o wysokich osiągach. Czy będzie przyjemniejszy niż obecny ryk układów wydechowych? Prawdopodobnie nie. System może być również powiązany z prędkością. Włączyłeś kierunkowskaz? Być może ton się zmieni. To komplikuje krajobraz dźwiękowy naszych miast.

Nie można wyłączyć systemu

Wiele modeli pojazdów elektrycznych jest już wyposażonych w jakąś formę systemu AVAS. Właściciele często to wyłączają. Nie podoba im się ten dźwięk. Wyłączają system. Teraz to przestaje. W przypadku nowych modeli sprzedawanych w UE po 1 lipca systemu nie można wyłączyć. Jest to na stałe wpisane w działanie samochodu. Harmonogram realizacji jest napięty. Do 2021 r. każdy pojazd elektryczny poruszający się w UE będzie musiał być wyposażony w ten system.

Pomyśl o konsekwencjach. Twój codzienny samochód będzie widoczny, czy tego chcesz, czy nie. Cisza, za którą zapłaciłeś? Zniknął. Zastąpiony piskiem z możliwością regulacji.

Dlaczego ma to znaczenie dla kierowców pojazdów elektrycznych

Jeśli jeździsz samochodem elektrycznym w Europie, dostosowujesz się do nowej rzeczywistości. Prawa się zmieniły. Technologia ta nie jest już opcjonalna. Jest to funkcja bezpieczeństwa. Funkcja bezpieczeństwa pieszych. UE przedkłada bezpieczeństwo ludzi nad ciche ulice. To kompromis.

Czy dźwięki będą przeszkadzać? Prawdopodobnie. Czy ratują życie? Mamy nadzieję. Decyzja została podjęta. Zbliża się pisk.