Subaru w końcu przyznało się do trudnej rzeczywistości, w której jego samochody sportowe straciły świeżość i stały się nudne. Przez lata fani obserwowali, jak marka stopniowo traci koncentrację. Legendarna dywizja STI przestała istnieć. Model WRX „dojrzał”, stał się poważny i stracił swój charakter. Pojawiły się samochody koncepcyjne, przyciągnęły uwagę głośnymi nagłówkami, ale potem zniknęły. Kupujący nigdy nie mieli nic prawdziwego do zabrania do domu.
Teraz firma zmienia kurs.
Dlaczego Subaru utworzyło główną siedzibę innowacji produktowych
Producent samochodów powołał nowy dział – Centrala Innowacji Produktowych. W jej ramach wyodrębniona jest wyspecjalizowana grupa: Biuro Planowania Samochodów Sportowych. Ich jedyne zadanie? Przywróć jazdę i radość samochodom Subaru.
Jeśli masz wrażenie, że ta decyzja została podjęta nieco późno, masz rację. Było już naprawdę późno.
Tetsuro Fujinaki, dyrektor techniczny Subaru, udzielił bardzo szczerego wywiadu dla japońskiej publikacji BestCar. Nie używał żargonu korporacyjnego ani nie obwiniał gospodarki.
„Postanowiliśmy przestać działać według starych schematów” – powiedział Fujinaki. „Ponieważ to jest nudne.”
Uznanie tego rodzaju jest bardzo rzadkie. Większość producentów samochodów ukrywa swoją stagnację za modnymi hasłami dotyczącymi zrównoważonego rozwoju i bezpieczeństwa. Subaru otwarcie zidentyfikowało problem.
Stagnacja sportowego dziedzictwa Subaru
Reputacja Subaru nie została zbudowana na minivanach. Powstał na tle brudu, hałasu i turbosprężarek. WRX STI, Legacy GT, Forester XT – to były samochody zrodzone w rajdach. Jechali bokiem. Domagali się uwagi.
Ale potem ewolucja się zatrzymała.
Spójrz na liczby. Ostateczna wersja amerykańskiego WRX STI rozwijała moc 310 koni mechanicznych. Model z 2004 roku wytwarzał 300 KM. W ciągu prawie dwóch dekad postępu inżynieryjnego wzrost mocy wyniósł zaledwie dziesięć koni mechanicznych. Kropka.
Po roku modelowym 2021? Odznaka zniknęła. Entuzjastom pozostało pytanie: czy Subaru w ogóle pamięta, z czego słynęło? Obecny skład przypomina Hawkeye WRX STI pozostawiony, aby zgnił na polu. Zapomniany. Rdzewieje.
W jaki sposób regulacje zabiły zabawę (lub nie?)
Jako główną przeszkodę Fujinaki wskazał przepisy dotyczące emisji i normy zużycia paliwa. Wyczynowe samochody benzynowe są trudniejsze do uzasadnienia. Biurokracja rośnie, a marże spadają.
Ale o to chodzi.
Te same przepisy nie powstrzymały Toyoty GR Corolla. Nie zablokowali wyjazdu Hondy Civic Type-R. Hyundai Elantra N jest nadal wyprzedany. Te maszyny istnieją. Są głośni, szybcy i legalni.
Amerykańskie standardy są rygorystyczne. Ale nie są nie do pokonania.
Dlaczego więc Subaru? Być może zmieniła się kultura inżynieryjna. Być może priorytety przesunęły się na crossovery takie jak Outback i Forester. Są na sprzedaż. Samochody sportowe nie. Jednak utworzenie działu samochodów sportowych to coś więcej niż tylko informacja prasowa. Są to zmiany strukturalne.
Co to oznacza dla kupujących?
Pojawienie się nowego biura nie oznacza, że jutro wypuszczony zostanie nowy samochód. Fani już widzieli koncepcje. Żywe wizualizacje, które nigdy nie opuściły stoisk wystawowych. Tym razem jednak mówimy o stałym zespole. Jest budżet. Jest dyrektywa.
Czas pokaże, czy doprowadzi to do powstania nowego flagowca, czy tylko nieco ostrzejszego WRX. Wspomniany w tym samym kontekście pojazd użytkowy klasy kei-car jest opcją budżetową. Samochody sportowe muszą być ekscytujące.
Subaru zdaje sobie sprawę, że zgubiło wątek historii. Pytanie nie brzmi, czy poprawią one sytuację. Pytanie, czy uda im się to zrobić, zanim entuzjaści stracą całe zainteresowanie.
Jaki samochód zbudują jako pierwszy? Najprawdopodobniej z napędem na wszystkie koła. I mam nadzieję taką, która nikogo nie znudzi.























